czwartek, 27 października 2011

Zmiany i Propozycje :)

Jak pewnie zauważyliście zaszły na blogu pewne zmiany, mam nadzieję, że się Wam podobają :) 
Ważniejszą zmianą jest powstanie (w końcu) "do it" listy, czyli listy spraw do załatwienia czy też opracowania. Powinniście wiedzieć, że na co dzień uwielbiam robić listy, to pozwala mi na znacznie lepszą organizację, poza tym straszna ze mnie zapominalska :P, a tak wiem co, kiedy mam do zrobienia i co najważniejsze- listy są motywujące. Na dzień dzisiejszy mam 3 ważniejsze cele:
wybrać kolor farby do mojego nowego pokoiku- Bibelotka (zapraszam Was na jej blog) podsunęła mi "morelową propozycję" która wydaje mi się dość kusząca, jednak jeszcze nie zadecydowałam, najprawdopodobniej wybiorę się do sklepu z farbami i zobaczę jak to wszystko wygląda na próbkach..
wyciągnąć z szafy aparat- na to zadanie cieszę się najbardziej :) stęskniłam się za moim maleństwem, całe to "przeprowadzkowe" zamieszanie sprawiło, że zupełnie porzuciłam fotografowanie :( ale jutro już mam umówioną sesję więc wszystko się zmieni :)
i cel ostatni:
schudnąć 2kg - no cóż... troszkę sobie dałam luzu ostatnimi czasy, a teraz muszę wrócić do formy bo zbliża mi się ważna impreza. Nie mogę sobie pozwalać na takie zaniedbanie
Daję sobie na to 2 tygodnie a potem biorę się za kolejną rzecz, puki co jeszcze Wam o niej nie powiem ale już niedługo :) Na prawdę niedługo.

I na koniec skoro było już o zmianach, czas na propozycje, pokażę Wam co mnie inspiruje i zachwyca, bardzo chciałabym żeby mój przyszły pokoik wyglądał podobnie:
















Jasno, ciepło, dziewczęco i przytulnie
Całusy! xo xo

piątek, 21 października 2011

Odliczam dni


Kraków jest dziś wyjątkowo zimny, ciemny i smutny co udziela się wszystkim dookoła i niestety dopadło także mnie :/ Chciałoby się wyjść na słoneczko, wypić kawkę na świeżym powietrzu i cieszyć kolorami jesieni ale niestety brakuje słoneczka, świeżego powietrza i kolorów jesieni..

Na szczęście w całej tej szarej (to odpowiednie określenie) rzeczywistości pojawił się dla mnie wczoraj wieczorem promyczek słońca- możliwe że już za 3 tygodnie będą mogła wyprowadzić się z Krakowa <juhu>
Mój informator (tatuś) doniósł, iż sufity w domu są już gotowe, sprawy z prądem i gazem załatwione, łazienki właśnie są wykańczane a podłogi zamawiane, jednymi słowy możemy powoli zaczynać się pakować!
Już nie mogę się doczekać, oczywiście wiem że urządzenie pokoju trochę potrwa i na prawdę tak jak bym chciała będzie on wyglądał dopiero w przyszłym roku ale sam fakt że on będzie.. że będę miała swój kąt, szafę z ubraniami, kosmetyki w łazience, miejsce na biżuterię i stoliczek z lampką nocną... Cóż za piękna myśl!
Jeśli chodzi o suche fakty to jeszcze tydzień temu pokój prezentował się tak:

W ciągu najbliższego miesiąca na podłodze pojawi się (najprawdopodobniej, bo kobieta zmienną jest) kremowa mięciutka wykładzinka, a na ścianach farba (bo puki co nie znalazłam żadnej ładnej tapety) w jasnym, pastelowym kolorze, prawdopodobnie beżu. 
Mebelki już wybrane (białe, bardzo proste, z Ikei) i choć wydaję się to niemożliwe w tak ciasnym pomieszczeniu, już 100 razy zmieniałam plany co do ich rozmieszczenia :). Cały pokoik chciałabym utrzymać w jasnych, ciepłych, pastelowych kolorach tak by wyglądał skromnie ale i przytulnie. Chciałabym też zawiesić na ścianach swoje najlepsze zdjęcia które od czasów ostatniej przeprowadzki leżą samotnie w pudłach przeprowadzkowych. Nie mogę się doczekać efektu!

Mam nadzieję, że mój pełen inspiracji i nadziei nastrój się Wam udzieli, w te zimne, jesienne dni odrobina inspiracji działa cuda. 
Całusy! xoxo ♥